- Tu Cię mam. Widziałeś może Amandę? - Klepnął mnie w ramię James.
Spojrzałem na niego przerażony i uciekłem do pokoju. Nie wiedziałem co miałem odpowiedzieć.
Spojrzałem na swoje dłonie. Usiadłem na łóżku. Nie mogłem pozbierać wszystkich myśli do kupy. Zszedłem na dół do drugiego pokoju i próbowałem ponownie uruchomić maszynę.
Było coś nie tak... Nie mogłem nic z nią zrobić.
W pewnej chwili Usłyszałem huk. w Tym samym momencie błysnęło światło.
Ze strachu upadłem na ziemię.
Było coś nie tak... Nie mogłem nic z nią zrobić.
W pewnej chwili Usłyszałem huk. w Tym samym momencie błysnęło światło.
Ze strachu upadłem na ziemię.
- Co jest? - Szepnąłem i próbowałem wstać.
Załamany złapałem się za głowę widząc spalony cały dysk w komputerze. Próbowałem go jakoś naprawić, ale po pół godzinie główkowania to było bez sensu. Nie mogłem już nic zrobić. Nie mogłem już cofnąć czasu.
Wyszedłem z pomieszczenia na górę. Zacząłem się dusić. Sięgnąłem po inhalator i zaciągnąłem się nim parę razy.
Nie pozostało mi nic innego do roboty, jak uciec stąd.
Załamany złapałem się za głowę widząc spalony cały dysk w komputerze. Próbowałem go jakoś naprawić, ale po pół godzinie główkowania to było bez sensu. Nie mogłem już nic zrobić. Nie mogłem już cofnąć czasu.
Wyszedłem z pomieszczenia na górę. Zacząłem się dusić. Sięgnąłem po inhalator i zaciągnąłem się nim parę razy.
Nie pozostało mi nic innego do roboty, jak uciec stąd.
Przebrałem się i wyszedłem ponownie na korytarz. Zacząłem się rozglądać czy nikogo nie ma.
Zauważyłem Jamesa rozmawiającego z McCurdym. Wskazał na mnie palcem, a moje serce przyspieszyło swoje bicie. Czułem jak uderza mnie fala gorąca ze stresu.
Ktoś mnie złapał za ramię. Momentalnie strzepnąłem tę dłoń i przyspieszyłem kroku.
Zauważyłem Jamesa rozmawiającego z McCurdym. Wskazał na mnie palcem, a moje serce przyspieszyło swoje bicie. Czułem jak uderza mnie fala gorąca ze stresu.
Ktoś mnie złapał za ramię. Momentalnie strzepnąłem tę dłoń i przyspieszyłem kroku.
- Connor stój no. Chcę pogadać! - Przyczepił się do mnie blondyn.
- Zostaw mnie! - Odepchnąłem go z całej siły.
- Zostaw mnie! - Odepchnąłem go z całej siły.
W tym momencie na korytarzu zapanowała cisza. Chłopak upadł na podłogę a ja zostałem przeszywany dziesiątkami par oczu. Widziałem jak już paru pielęgniarzy i Jack biegli w moją stronę.
Wziąłem szybki wdech, odwróciłem się na pięcie i wystartowałem do wyjścia. Zeskakiwałem ze schodów, a kiedy już znalazłem się na parterze, nie zauważyłem, że mój but się rozwiązał i zaryłem o krzesła, dzięki którym zostałem poobijany.
Złapali mnie. Próbowałem się wyrywać, ale to było na marne. Ugryzłem jednego w rękę i próbowałem jakoś się uwolnić, lecz druga osoba mnie przytrzymała i założyli mi kaftan bezpieczeństwa.
Wziąłem szybki wdech, odwróciłem się na pięcie i wystartowałem do wyjścia. Zeskakiwałem ze schodów, a kiedy już znalazłem się na parterze, nie zauważyłem, że mój but się rozwiązał i zaryłem o krzesła, dzięki którym zostałem poobijany.
Złapali mnie. Próbowałem się wyrywać, ale to było na marne. Ugryzłem jednego w rękę i próbowałem jakoś się uwolnić, lecz druga osoba mnie przytrzymała i założyli mi kaftan bezpieczeństwa.
- Teraz to możesz sie wyrywać aż się zmęczysz. - Spojrzał na swoją rękę.
Patrzyłem mu chwilę z nienawiścią w oczy i w pewnym momencie oplułem faceta w twarz. Wziął mnie za kaftan i szarpali mną aż do czasu, w którym wrzucili mnie do izolatki.
- Co wy robicie?! Wypuśćcie mnie stąd!! - Krzyczałem do okienka.
W tej chwili ujrzałem w nim twarz Jacka.
- Jesteś zagrożeniem dla innych. To dla twojego i naszego dobra Connor.
Odszedł. Wołałem go, ale on mnie nie słuchał.
Było mi zimno, czułem się samotny i obolały.
- Nieudacznik.
- Morderca.
W tej chwili ujrzałem w nim twarz Jacka.
- Jesteś zagrożeniem dla innych. To dla twojego i naszego dobra Connor.
Odszedł. Wołałem go, ale on mnie nie słuchał.
Było mi zimno, czułem się samotny i obolały.
- Nieudacznik.
- Morderca.
- Psychol
- Idiota... - Zaczęły się szepty.
- Nie nie nie nie nie. Błagam nie! - Zacząłem walić głową w ścianę.
- Idiota... - Zaczęły się szepty.
- Nie nie nie nie nie. Błagam nie! - Zacząłem walić głową w ścianę.
Męczyłem się z nimi nie wiem jak długo, ale wydawało mi się, że to trwa wieczność.
Zacząłem drżeć. Cienie nadchodzą... One są już blisko. Idą po mnie. Rozglądałem się po ciemności tego pomieszczenia wypatrując zła.
Płacząc, śpiewałem kawałek piosenki:
Zacząłem drżeć. Cienie nadchodzą... One są już blisko. Idą po mnie. Rozglądałem się po ciemności tego pomieszczenia wypatrując zła.
Płacząc, śpiewałem kawałek piosenki:
All I want is nothing more
To hear you knocking at my door
Cos if I could see your face once more
I could die a happy man I'm sure
When you said your last goodbye
I died a little bit inside
I lay in tears in bed all night
Alone without you by my side
But if you loved me
Why'd you leave me
Take my body
Take my body
All I want is
And all I need is
To find somebody
I'll find somebody
To hear you knocking at my door
Cos if I could see your face once more
I could die a happy man I'm sure
When you said your last goodbye
I died a little bit inside
I lay in tears in bed all night
Alone without you by my side
But if you loved me
Why'd you leave me
Take my body
Take my body
All I want is
And all I need is
To find somebody
I'll find somebody
See you brought out the best of me
A part of me I've never seen
You took my soul and wiped it clean
Our love was made for movie screens
But if you loved me
Why'd you leave me
Take my body
Take my body
All I want is
And all I need is
To find somebody
I'll find somebody
Like You
Ujrzałem te zębiska z bliska. Zacząłem wrzeszczeć, ponieważ znałem już swój koniec. Zostałem pożarty przez ten ogromny cień, który był całym złem w moim sercu.
____________________
Wyjaśnienie:
Pewnie większość nie rozumiała czym są te cienie.
Cień tutaj przybiera formę złych czynów, które kiedyś popełniono.
W przypadku Wielkiego Cienia, jest trochę inaczej, ponieważ jest on depresją.
To właśnie wyniszczyło Bradleya od środka, oraz po części Connora.
A part of me I've never seen
You took my soul and wiped it clean
Our love was made for movie screens
But if you loved me
Why'd you leave me
Take my body
Take my body
All I want is
And all I need is
To find somebody
I'll find somebody
Like You
Ujrzałem te zębiska z bliska. Zacząłem wrzeszczeć, ponieważ znałem już swój koniec. Zostałem pożarty przez ten ogromny cień, który był całym złem w moim sercu.
____________________
Wyjaśnienie:
Pewnie większość nie rozumiała czym są te cienie.
Cień tutaj przybiera formę złych czynów, które kiedyś popełniono.
W przypadku Wielkiego Cienia, jest trochę inaczej, ponieważ jest on depresją.
To właśnie wyniszczyło Bradleya od środka, oraz po części Connora.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz